Żeglarskie Zaduszki 2007
Tegoroczne Zaduszki rozpoczęliśmy mszą świętą za dusze zmarłych żeglarzy,
harcerzy, instruktorów z HOM-u, PSKP, hufca Puck. Następnie nad brzegami zatoki
tradycyjnie zapaliliśmy Znicze pamięci, wypłynęliśmy i na wysokości boi PK
zrzuciliśmy nasz wieniec by uczcić ich pamięć. Wieczór zakończyliśmy, snując w
HOM-ie wspomnienia o ludziach nam drogich, których już nie ma wśród nas.
Żeglarskie Zaduszki 2006
2 listopada spotkaliśmy się nad brzegiem Zatoki Puckiej – harcerze, instruktorzy
z hufca Puck, członkowie PSKP i zaproszeni goście. Wraz z ks. Mariuszem
modliliśmy się za dusze zmarłych harcerzy, żeglarzy, ludzi morza. Następnie
wypłynęliśmy jachtem s/y Gerlach w stronę Jastarni. W miejscu gdzie spoczywa
pierwszy Zawisza Czarny – zrzuciliśmy wieniec z zapalonymi zniczami – znak
naszej pamięci dla tych, którzy odeszli na wieczną wachtę.
Żeglarskie Zaduszki 2005
W Harcerskim Ośrodku Morskim od szeregu lat 2 listopada o godz. 17.00 spotykają się żeglarze, harcerze, członkowie Polskie Stowarzyszenie Klasy Puck i ich przyjaciele by wspominać tych którzy odeszli na wieczną wachtę – tych którzy związali swoje życie z żeglarstwem, wychowaniem morskim Wspominanie wszystkich tych, którzy związali swoje losy z ośrodkiem, hufcem, klasą Puck, promocją żeglarstwa na rzecz dzieci i młodzieży oraz rozwojem naszego regionu. Odmówimy modlitwę za nich wraz z księdzem, zapalimy znicze - światełka naszej pamięci. Młodzież uczy się o wspaniałych ludziach, żeglarzach z Pucka, by czerpać wzory, szukać i znaleźć swoje miejsce w życiu. Żeglarstwo uczy sumienności, dzielności, odpowiedzialności i umiejętności pracy w zespole. Te cechy szczególnie potrzebne są młodszemu pokoleniu. W Pucku panują ku temu doskonałe warunki. Warto pomyśleć o tych, którzy pomogli nam na tę drogę wstąpić a już ich nie ma wśród nas.
Spotkajmy się 2 listopada w Harcerskim Ośrodku Morskim.
Żeglarskie Zaduszki 2.XI.2003
Dnia 2 listopada instruktorzy, harcerze z hufca Puck zorganizowali Zaduszki Żeglarskie. Pod pomnikiem Hallera w porcie rybackim wśród płonących pochodni wspominano tych, którzy odeszli na wieczną wartę. Ks. proboszcz Jan Perszon odprawił nabożeństwo za zmarłych. Harcerze wywieźli symboliczny wieniec z płonącymi zniczami na zatokę i tam go zrzucili na wodę. To symboliczne światełko pamięci za wszystkich żeglarzy, harcerzy, ludzi morza. W porcie odśpiewano kilka nabożnych i żeglarskich pieśni. Spotkanie zakończono kręgiem i pieśnią „Bratnie słowo" w uroczystościach uczestniczyli harcerze, seniorzy hufca, władze Stowarzyszenia Klasy Puck i okoliczni mieszkańcy. Płonące znicze długo jeszcze kołysały się na falach zatoki, na znak naszej pamięci.
Nasze spotkania 2 listopada stały się już tradycją. Spotykamy się tu nad brzegiem zatoki, by wspominać tych harcerzy, żeglarzy, ludzi morza, którzy odeszli.
„ Jest taki Czas
w którym milkną ptaki
Drzewa drżą zastygłe w oczekiwaniu
a słońce zasłania chmurami
jakby wstydziło się pokazać
rozpromienioną twarz
• • •
Jest gdzieś Woda
tak głęboka, że ciemność
panuje tam absolutna
gasząc każdą iskierkę życia
I jest Ziemia
Ziemia w której zakopany owoc
Nie wyrasta
Tylko w sercach ludzi zostawia pamięć..."
(Zbigniew Jabłoński „Rapsod")
Ten wiersz oddaje dobrze nastrój tego spotkania. To pamięć o tych, którzy odeszli gromadzi nas tutaj w ten szczególny dzień..
Harcerski Ośrodek Morski skupiał zawsze harcerzy, żeglarzy, wodniaków. Wielu z nich odeszło na zawsze, są już po tamtej stronie, ale my pamiętamy, bo oni byli częścią tego ośrodka, puckiego harcerstwa, naszego miasta i jakaś cząstka ich żyje wśród nas.
Woda to potężny żywioł - zabrał kiedyś Karola Skowrońskiego, członka drużyny wodnej, Łukasza Radziejewskiego, Kapitana Lecha Łuczaka - to straszna śmierć, ale nas uczy pokory wobec tego żywiołu i pokory wobec wyroków boskich. Odeszli też od nas:
- dh. Edek Kulling - bosman ośrodka, wesoły i dobroduszny
- dh. Antoni Klank - wychowawca młodzieży, szkutnik, członek kręgu Seniora
- dh. Renata Bednarczyk - wieloletnia opiekunka naszego hufca z ramienia KCH, wspaniała, prawdziwa instruktorka
- dh. Henryk Wolniak - cudowny człowiek, wychowawca młodzieży, cierpliwy nauczyciel, prawdziwy kapitan dla pływających z nim żeglarzy. Dla każdego miał dobre słowo i uśmiech na twarzy.
- dh. Aleksander Wiecki - komendant hufca, architekt, budowniczy Harcerskiego Ośrodka Morskiego.
- dh. Roman Smoczyk - kontynuator idei żeglarskiej puckiego ośrodka.
- dh. Józef Ceynowa, dh. Maria Górna, dh. Alfred Świerkosz - prekursorzy harcerstwa na puckiej ziemi.
Wspominamy też postać gen. Józefa Hallera, który poprzez Zaślubiny Polski z Morzem utorował nam Polakom drogę na to właśnie morze, był też przewodniczącym Związku Harcerstwa Polskiego. Na brzegu Zatoki Puckiej, w oddali widać Kościół w Swarzewie. Matka Boska Swarzewska to Królowa Morza, patronka ludzi morza, nas żeglarzy, wodniaków również.
„Skieruj wzrok na ziemię, Matko Boska
Kiedy chodzisz po niebie z orszakiem
Niech Ci będzie bliska ludzka troska
O harcerzy z łopatką, z plecakiem.
Troska tych co chodzą prostym szlakiem
Co rzucają sieć w morskie głębiny
Sieć co łączy Kaszubę z Polakiem
Bo pochodzą z tej samej krainy.
Matko Boska Swarzewska (...)
Wyłowiona z Zatoki Módl się o ratunek statkom
Boże łagodź wyroki.
Skieruj Łódź Piotrowądo Zatoki
Niech skrzyp wioseł fal przestrzeń przenika
Złote słońce świeci, oddal mroki (...)
A gdy wiatr uderzy niespodzianie
Żywioł będzie groźnym przeciwnikiem
Podaj koło ratunkowe, Pani
Bądź nam wówczas dobrym przewodnikiem. (...)
Kaszubska Boska Matko
Wyłowiona z Zatoki
Módl się o ratunek statkom.
Boże łagodź wyroki.
(Z. Jabłoński „Madonna Swarzewska")
Módl się także o naszych żeglarzy, harcerzy, ludzi morza, którzy odeszli na wieczną wartę. Daj im wieczne odpoczywanie - Panie.
hm. Ludwika Dębicka